Czy Wy też już tęsknicie za latem? 😍 Zdecydowanie potrzeba mi więcej słońca 🙈☀ A na zdjęciu cudowny port w Bari, Włochy. Oj, chciałabym tam wrócić! 🛥❤
#ineedmoresun #vacation #memories #bari #italy #apulia  #amazingplace #sunset #boats

Czy Wy też już tęsknicie...

Jeszcz jedno zimowe ujęcie ❤❄ A co! 😋
#winter #snow #everythingiswhite #forest #lovethisplace #socalm #photooftheday #winterwonderland #sinsaypolska

Jeszcz jedno zimowe ujęcie ❤❄...

"Człowiek wszystko odkłada na później. Potem mijają lata i okazuje się, że nie ma już żadnego później. Już po wszystkim. 
Nie odkładajcie niczego na później."
- Kaja Kowalewska
#forest #socalm #place #stopthinking #startdoing #timeispassing

"Człowiek wszystko odkłada na później....

Uwielbiam zimowy klimat! ❤❄ A Wy? 😊
#wintertime #jestzimatomusibyczimno #ośnieżone #drzewa #piękno #natury #zimowo #idealnapogoda #na #spacer

Uwielbiam zimowy klimat! ❤❄ A...

W Polsce zima jakiej dawno nie było więc wracamy wspomnieniami do lata ☀ Słodki całus na słonecznej Majorce 😜❤ Takie z nas całuśniki😋😂 #husbandandwife #happycouple #marriage #marriedlife #travellovers #travelblogger #mallorca #sobeautiful #place #mustsee #wanttobackthere #nature

W Polsce zima jakiej dawno...

"Wino pite z umiarem otwiera umysł człowieka. Rzadko posiada mądrość ten, kto jest zupełnym abstynentem." 😅 
Lubicie dobre wino? 😍🍷 #wine #winetasting #winelover #warsaw #secadowarszawa #restaurant #design #greatplace #tasty #food

"Wino pite z umiarem otwiera...

Moje ulubione zdjęcie z wczorajszej sesji 🎉❤
Wiecej w linku 👉 https://bit.ly/2F80Qrp

#sewama #blog #blogger #secondbirthday #photoshoot #colorful #photography #myhusband #mybestfriend #myprivatephotographer

Moje ulubione zdjęcie z wczorajszej...

Dzisiaj rano zdałam sobie sprawę, że właśnie mija 2 lata odkąd założyłam tego bloga 🙈😍
Z tej okazji zorganizowałam sobie spontaniczną i bardzo kolorową sesję zdjęciową z udziałem najlepszego fotografa na świecie 😁📸, mojego męża ❤

Na blogu znajdziecie krótki post, podsumowujący te dwa lata blogowania i więcej zdjec ❤👉 https://bit.ly/2F80Qrp

Dzisiaj rano zdałam sobie sprawę,...

Londyn nocą taki piękny! 🌆❤ #london #england #greatbritain #myhappyplace #lovethiscity #wanttobackthere #beautiful #evening #nightshoot #memories #travel #travelblogger #wanderlust

Londyn nocą taki piękny! 🌆❤...

Ciągle wracamy wspomnieniami do Londynu ❤
Spędziliśmy tam zaledwie kilka, ale za to bardzo intensywnych dni! Marzyłam, żeby na własne zobaczyć słynne Notting Hill i wreszcie miałam okazję. Wygląda dokładnie tak jak to to sobie wyobrażałam 😊 Teraz marzę, by jeszcze tam wrócić 😍
Jeśli jesteście ciekawi naszej relacji z tego miejsca, zajrzyjcie na bloga 👉 https://bit.ly/2OalYNH
#london #greatbritain #nottinghill #sobeautiful #place #loveit #somuch #wanttobackthere #pink #car #travel #travelblogger #wanderlust #traveladdicted #wishescometrue #justbelieve

Ciągle wracamy wspomnieniami do Londynu...

Czego najbardziej żałują umierający?

Od jakiegoś czasu zbierałam się, aby opowiedzieć Wam o książce, którą niedawno przeczytałam. Uważam, że jest to pozycja, po którą każdy powinien sięgnąć. Dlaczego? Aby uniknąć życiowych błędów, które popełnili jej bohaterowie. Mowa tu o książce Bronnie Ware, zatytułowanej „Czego najbardziej żałują umierający?”. Jeśli jesteście ciekawi jakie wnioski wyciągnęłam, czytajcie dalej.

Odkąd tylko o niej usłyszałam, wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Jest to książka, której bohaterami są prawdziwi ludzie, a opowiedziane tu historie oparte są na faktach. Po jej przeczytaniu zdałam sobie sprawę, że w tym całym pośpiechu i natłoku obowiązków, często skupiamy się na niewłaściwych rzeczach.

Prawdę mówiąc nie mogę myśleć o śmierci. Chyba nikt o niej nie myśli. Gdybyśmy jednak byli w stanie stawić temu czoło i zdać sobie sprawę, że jest ona nieunikniona, być może zmienilibyśmy swoje nastawienie i skupili się na właściwych wartościach. W momencie, gdy zrozumiemy, że nasz czas na Ziemi jest ograniczony, to mimo, że nie wiemy ile jeszcze mamy przed sobą, zaczniemy myśleć o sobie i skoncentrujemy się na tym, czego w życiu pragniemy. Nie chodzi o to, by ciągle myśleć o tym, co nieuchronne. Chodzi o to, by mieć świadomość, że życie się kiedyś skończy i dlatego należy zrobić wszystko, by nadać mu sens i czerpać z niego jak największą satysfakcję.

Historie opowiedziane w tej książce uświadomiły mi, co tak naprawdę jest ważne. Każdego dnia popełniamy mnóstwo maleńkich błędów, które jak się okazuje na przestrzeni lat, kształtują nasze życie. Niestety, gdy po latach je przeanalizujemy, często okazuje się, że nie jest ono takie, jakiego pragnęliśmy. Aby tego uniknąć przeczytajcie poniższe podpunkty i dowiedzcie się czego najczęściej żałują ludzie przed śmiercią.

ŻAL PIERWSZY: Szkoda, że nie miałem odwagi żyć tak jak chciałem, a nie tak jak oczekiwali inni
Wydaje mi się, że dotyczy to większości osób. Są pewne normy, których staramy się trzymać. Nie są to ani nasze obowiązki, ani prawo, którego musimy przestrzegać. Zazwyczaj są to po prostu oczekiwania innych ludzi wobec nas samych. Zamiast żyć, tak jak podpowiada nam serce i robić to, czego pragniemy, skupiamy się na tym, co mogą pomyśleć inni.

Nie zrezygnujesz z państwowej posady, bo każdy uważa, że jest świetna więc jej zmiana byłaby bardzo złym pomysłem. Nie pójdziesz na imprezę w sukience krótszej niż za kolano, bo przecież masz już 35 lat i dwójkę dzieci – to normalnie, że Ci nie wypada. Nie wyjdziesz wieczorem z przyjacielem na wino, bo ktoś może to uznać za romans i zdradę męża. I co z tego, że ty tej pracy nienawidzisz, kosztuję Cię ona mnóstwo stresu, a poza tym wiesz, że stać cię na więcej. Co z tego, że czujesz się na 18 lat i masz świetną figurę. Nie ma też znaczenia, że przyjaciel również ma partnerkę i ułożone życie, a dla Ciebie jest TYLKO przyjacielem.

Ludzie lubią gadać. Lubią też doradzać i głośno wyrażać swoją opinię. A my jesteśmy podatni na wszelkie sugestie. Nawet jeśli nie jesteśmy tego w pełni świadomi, łatwo dajemy się kształtować. Niby myślimy samodzielnie i sami podejmujemy decyzje to jednak nasze otoczenie ma na nas ogromny wpływ, o czym zresztą mówiłam Wam ostatnio, w związku z posiadaniem dzieci (artykuł możecie przeczytać tutaj).

Boimy się zmian i opinii innych ludzi. Nie podejmujemy żadnych gwałtownych kroków, bo boimy się negatywnych komentarzy. Dopiero w momencie, gdy naprawdę mamy dość, a wewnętrzny ból staje się nie do wytrzymania i osiąga poziom krytyczny, coś w nas pęka i wtedy znajdujemy w sobie odwagę, by coś zmienić. Przestańmy być tak surowi i krytyczni wobec siebie. Przestańmy wierzyć w niesprawiedliwe opinie innych ludzi. Nie pozwólmy, by ktokolwiek odwiódł nas od zamiaru zrobienia tego, czego chcemy i bycia tym, kim pragniemy. Bądźmy sobą i żyjmy według scenariusza, który napiszemy sami, a nie tego, który chcieliby napisać dla nas inni.

ŻAL DRUGI : Szkoda, że tak dużo pracowałem
Obecnie żyjemy w czasach, gdzie przynajmniej połowa z nas jest pracoholikami. Gonimy za pieniędzmi i za lepszym życiem. Chcemy czuć się ważni i docenieni. Chcemy zapewnić jak najlepsze warunki zarówno sobie, jak i swoim dzieciom. Tylko czy te wszystkie pieniądze, które zarobimy pracując ponad swoje siły, są warte tego co musimy poświęcić? Czas spędzony z najbliższymi, budowanie wspomnień, rozwijanie swoich pasji, odpoczynek, a czasem nawet zdrowie – to wszystko tracimy przesiadując każdego dnia do późnych godzin nocnych w pracy. A czasu przecież nie da się cofnąć… Przytoczę Wam historię z tej książki, który być może da Wam do myślenia:

„John z żoną Margaret, wychowali pięcioro dzieci. Czworo miało już własne rodziny. Piąte umarło po trzydziestce. Kiedy dzieci dorosły i opuściły dom, Margaret poprosiła go, żeby przeszedł na emeryturę. Oboje byli zdrowi i w dobrej formie, mieli dość pieniędzy, żeby na emeryturze żyć wygodnie. Ale on zawsze mówił, że może będą potrzebowali więcej. Margaret za każdym razem odpowiadała, że w razie konieczności mogliby sprzedać dom – duży i prawie pusty – i kupić inny, bardziej dla nich odpowiedni. Spierali się o to piętnaście lat, a on wciąż pracował.

Margaret czuła się samotna. Nie musiała już zajmować się dziećmi ani chodzić do pracy i potrzebowała partnera. Przez lata z tęsknotą przeglądała foldery agencji turystycznych. Pokazywała mu, dokąd chciałaby pojechać. On także lubił podróżować i chętnie się zgadzał na jej propozycje. Niestety był również przywiązany do pozycji, którą zapewniała mu praca. Powiedział, że może nie przepadał za samą pracą, ale bardzo sobie cenił to, jakim poważaniem cieszył się dzięki niej w świecie i wśród znajomych. (…)

Kiedy któregoś wieczoru znowu ze łzami w oczach poprosiła, żeby przeszedł na emeryturę, spojrzał na nią, na swoją piękną żonę i uświadomił sobie nie tylko, jak bardzo za nim tęskniła, ale także jak bardzo oboje się zestrzeli. Ta wspaniała kobieta tyle lat cierpliwie czekała, aż przestanie pracować. Patrząc na nią, stwierdził, że podoba mu się tak samo jak w dniu, kiedy się poznali. Wtedy po raz pierwszy w życiu zdał sobie sprawię, że nie będą żyli wiecznie.

Choć wcześniej był niewzruszony, odparł, że się zgadza. Margaret zerwała się z krzesła i uściskała go serdecznie. I wybuchnęła płaczem – tym razem z radości. Uśmiech zniknął jej z twarzy, kiedy dodał pospiesznie: Za rok. (…) To miał być kompromis. Niechętnie na niego przystała.

Margaret czekała na tę chwilę od lat i wreszcie ożyła. Zaczęła planować, regularnie dzwoniła do agencji turystycznej. (…) Jego także myśl o emeryturze zaczęła cieszyć, ale nie chciał na nią przechodzić przed upływem dwunastu miesięcy.

Po czterech miesiącach od chwili, kiedy się zgodził, Margaret zaczęła mieć mdłości. (…) Po tygodniu dolegliwości się nasiliły. John się martwił, ale nie przyszło mu do głowy, że to może być coś poważnego. Przestraszył się dopiero następnego wieczoru, kiedy Margaret powiedziała mu, że lekarz skierował ją na badania. (…) Oboje przeczuwali, że jest źle. Nie wiedzieli tylko jak bardzo. A ona umierała. (…) Margaret umarła na trzy miesiące przed jego planowaną emeryturą. Ze względu na stan jej zdrowia przeszedł na nią wcześniej. Od tamtego czasu czuł się winny.”

Każdy z nas ma marzenia, które z różnych powodów odkłada na przyszłość. Z góry zakładamy, że mamy mnóstwo czasu, a w rzeczywistości mamy tylko ten dzień, który właśnie trwa. Przecież nie wiemy, co będzie jutro.
I oczywiście nie ma nic złego w tym, że chcemy żyć lepiej. Jednak nigdy nie pozwólmy, by praca stała się całym naszym życiem. Bo dużo cenniejsze od pieniędzy odłożonych na koncie są spotkania, przeżycia i emocje. Pieniądze raz są, raz ich nie ma. A tego, co czujesz i co wspominasz nikt Ci nie odbierze. Najważniejsze jest zachowanie równowagi!

Zdaję sobie sprawę, że ludzie dużo pracują z różnych powodów. W końcu z czegoś trzeba zapłacić rachunki i utrzymać rodzinę. Ale czasem wystarczy zmienić perspektywę i zastanowić się nad tym, co tak naprawdę w życiu jest ważniejsze. Czy naprawdę taki duży dom jest nam potrzebny, gdy mieszkamy tylko we dwoje? Czy nie wystarczyłby nam tańszy samochód zamiast drogiej marki? Czy te wszystkie zabawki dla dzieci są dla nich ważniejsze niż czas spędzony z rodzicami? Pozostawiam Wam tą kwestię do przemyślenia.

ŻAL TRZECI: Szkoda, że nie miałem odwagi okazywać uczuć
Mamy coraz większy problem z wyrażaniem naszych uczuć. Często zamykamy się w sobie i nie dajemy się do końca poznać. Nie dajemy sobie przez to możliwości nawiązania naprawdę bliskiej relacji. Niektórych rzeczy nie mówimy ze strachu, innych z dumy czy nawet zwykłego lenistwa. Szczerość wymaga ogromnej odwagi, ale to dzięki niej możemy naprawdę cieszyć się życiem!

Bierzmy przykład z dzieci. Chyba żaden dorosły nie zachowuje się tak naturalnie jak one. Gdy kogoś lubią, mówią mu o tym. Jeśli jest im smutno, płaczą. Gdy są szczęśliwe, wyrażają to całym ciałem. Dzieci nie potrafią tłumić emocji, ani udawać kogoś, kim nie są. Potrafią rozmawiać i same rozwiązywać problemy ze swoimi rówieśnikami.

Nie bójmy się otworzyć na innych ludzi i zdobyć na szczerość! Nie w tym nic wstydliwego, że mówię rodzicom czy siostrom, że ich kocham. Nie jestem już dzieckiem, ale to nie znaczy, że nie mogę mówić na głos tego, co czuję. Mówię też przyjaciołom, że za nimi tęsknie i są dla mnie ważni, bo naprawdę są i chcę, aby o tym wiedzieli. Kiedy ktoś sprawi mi przykrość, również poruszam z nim ten temat, bo uważam, że rozmowa jest najlepszym rozwiązaniem wszelkich problemów. Każdy z nas ma w sobie coś, co powinien z siebie wyrzucić. Bez względu na to, czy inni chcą to usłyszeć, czy nie.

Mówmy głośno o tym, co czujemy. Róbmy to od razu i nie bójmy się, że ktoś na te wyznania zareaguje inaczej niż tego oczekujemy. Jeśli myślisz, że inni wiedzą, co czujesz, prawdopodobnie się mylisz. Jeśli wydaje Ci się, że będziesz przy nich zawsze i jeszcze zdążysz to zrobić, zbyt wiele ryzykujesz. Życie może skończyć się w każdej chwili. Nikt z nas nie wie, kiedy będzie za późno. Postarajmy się, by Ci, których cenimy i kochamy, wiedzieli, co do nich czujemy. Nie odkładajmy tego na później, by w przyszłości mieć świadomość, że wszystko zostało powiedziane.

ŻAL CZWARTY: Żałuję, że straciłem kontakt z przyjaciółmi
To błąd, który kiedyś popełniłam. Po ślubie praktycznie odcięłam się o wszystkich, bo wydawało mi się, że razem z Markiem całkowicie sobie wystarczamy. Nie chodziłam z koleżankami do kina, nie umawiałam się na żadne spotkania, o wyjazdach poza miasto nawet nie myślałam. W końcu mojego najlepszego przyjaciela miałam obok siebie i chciałam się nim nacieszyć. Z Markiem oprócz miłości, łączy mnie wiele pasji. Lubimy dobre filmy, podróże i sport praktycznie w każdej postaci. Nigdy się razem nie nudzimy.

Do czego są więc potrzebni przyjaciele? Są po to, by nas wspierać i byśmy my wspierali ich. Rozmowy z przyjaciółmi pokazują nam często inną perspektywę i kształtują nowe pomysły. Przyjaciele rozumieją nas i chcą dla nas wszystkiego, co najlepsze. Wiedzą o nas niemal wszystko, a nadal chcą być przy nas. Prawdziwi przyjaciele akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy, nie takimi jakimi chcieliby nas widzieć i sprawiają, że dzięki nim czujemy się lepsi. Przyjaciele są po to, byśmy nigdy nie czuli się samotni.

Niestety znam wiele osób, którym się wydaje, że nikt więcej nie jest im do szczęścia potrzebny. Pomyślmy jednak o przyszłości. Kiedy przechodźmy na emeryturę, a nasze dzieci mają już własny dom i własne rodziny, potrzebujemy przyjaciół. Rodzina jest oczywiście bardzo ważna, powiedziałabym nawet, że najważniejsza, ale każdy potrzebuje bliskich sercu rówieśników. Dzieci czy wnuki już nigdy nie zrozumieją nas tak dobrze, jak oni. Bez nich, mimo, że może nie brakowałoby nam ludzi wokół siebie to jednak moglibyśmy czuć się samotni i tęsknilibyśmy za towarzystwem ludzi podobnie myślących z naszego pokolenia.

Dbajmy o dobre relacje z przyjaciółmi! Nie chodzi jedynie o utrzymywanie kontaktów, ale o jak najczęstsze spotkania z nimi i cieszenie się wzajemnym towarzystwem. Znajdujmy dla nich czas. Róbmy to również dla nich, ale przede wszystkim dla siebie. Bo ludzie, którzy kochają nas takimi, jakimi jesteśmy naprawdę są warci więcej niż wszystko inne. Samotność wcale nie oznacza braku towarzystwa, ale brak zrozumienia i akceptacji. Dlatego dbajmy o to, by mieć przy sobie właściwych ludzi. To oni będą przy nas, kiedy będziemy ich najbardziej potrzebować, a my będziemy przy nich.

ŻAL PIATY: Szkoda, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwy
Każdy z nas ma marzenia, każdy chce je realizować i każdy chce się rozwijać. Nie ma w tym nic złego, że oczekujemy od życia więcej. Jednak bardzo często, szukając sensu życia zapominamy o radości. Bardzo często uzależniamy swoje szczęście od tego, co dopiero będzie, zapominając o tym, co tu i teraz (przeczytaj Marzenia mogą zrujnować życie). Skupiamy się jedynie na rezultatach, których oczekujemy. A co jeśli nigdy nie uda nam się spełnić danego marzenia? Co jeśli jego spełnienie nie da nam takiej satysfakcji jakiej oczekiwaliśmy? Tego, czy jesteśmy zadowoleni, nie powinniśmy warunkować efektami i tym, co dopiero ma być. Myślimy, że będziemy szczęśliwsi, gdy już kupimy większe mieszkanie, gdy zmienimy pracę, wyjedziemy na wakacje lub zostaniemy rodzicami. Nie będziemy, bo zawsze będziemy chcieć więcej. Każde spełnione marzenie jest zastępowane przez kolejne.

Co więc jest kluczem do szczęścia? Wdzięczność za każdy pojedynczy dzień! Umiejętność doceniania małych rzeczy i cieszenia się tym, co mamy. Bycie szczęśliwym to świadomy wybór, którego powinniśmy dokonywać każdego dnia. Starajmy się skupiać na tym, co dobre zamiast na tym, co chcielibyśmy zmienić. Szukajmy pozytywów we wszystkim co nas otacza. Starajmy się uśmiechać jak najczęściej, bo już samo to korzystnie wpływa na nasze samopoczucie. Przestańmy narzekać, mówić o przykrych rzeczach i zastępujmy je miłymi. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak dobrze ma w życiu. Każdy dzień to prawdziwy dar. Wdzięczność to potężna siła, która pozwala nam zwolnić i zauważyć ile pięknych rzeczy przynosi nam los. Zdrowie, pełny brzuch, dach nad głową, dostęp do czystej wody, ale i słońce, śpiew ptaków, czy nawet uśmiech nieznajomego. To wszystko jest dowodem na to, że jesteśmy szczęściarzami. Co chwilę zdarza nam się coś, za co powinniśmy dziękować. Przestańmy przejmować się drobiazgami. Kiedy mamy na to ochotę, śmiejmy się. Gdy potrzebujemy popłakać, nie wstydźmy się łez. Bądźmy sobą!

Oczywiście nie można być zadowolonym zawsze. To normalne, ze czasem mamy gorsze dni i pozytywne myślenie jest praktycznie niemożliwe. I z tym też trzeba się pogodzić. Ale miejmy świadomość, że każda trudna chwila też nam coś daje i czegoś nas uczy. Poza tym po burzy zawsze wychodzi słońce, złe chwile odchodzą w niepamięć, a my znowu możemy cieszyć się życiem. Starajmy się jednak sterować swoimi myślami i ukierunkować je na pozytywy. Myślisz, że inni mają w życiu łatwiej? Zazdrościsz im, że mają pieniądze, łatwiejszy start, dużą rodzinę. Pamiętaj, że każdy ma jakieś powody, żeby się nad sobą użalać. I każdy z nas kiedyś cierpiał, choć z różnych powodów. Ale życie nie jest nam nic winne, sami musimy wziąć z niego jak najwięcej. Dlatego tak ważna jest zmiana punktu widzenia i umiejętność dostrzegania jego dobrych stron.

Bądźmy wdzięczni i pozwólmy sobie być szczęśliwi. Bo szczęście jest tu i teraz.

“To tylko twoje życie. Jeśli nie znajdujesz szczęścia w tym, co robisz, ale nie robisz też nic, żeby to zmienić, marnujesz dar, jakim jest każdy nowy dzień. Mały krok albo decyzja w jakiejś drobnej sprawie to doskonały początek – podobnie jak wzięcie odpowiedzialności za własne szczęście.”

Pinit

Ta książka opowiada wiele smutnych historii i zwraca uwagę na bardzo ważne sprawy. Jej bohaterowie dopiero pod koniec swojego życia zrozumieli, że gdyby dokonali w życiu innych wyborów, byliby szczęśliwsi. Jeśli to czytasz to znaczy, że Ty nadal masz czas, by zmienić coś w swoim życiu i w przyszłości nie czuć się tak, jak oni. Aby to zrobić, czasem musimy wyjść poza swoją strefę komfortu i iść za głosem serca. Nie ulegać lękom i chęci zadowolenia wszystkich wokół. Aby czerpać z życia satysfakcję musimy słuchać siebie, być odważni i podjąć ryzyko. Życie jest zbyt krótkie, by patrzeć z boku jak przemija. Weź życie w swoje ręce i sam zdecyduj jak ono będzie wyglądać. Doceń czas, który Ci pozostał i wykorzystaj go najlepiej jak potrafisz.

“Bądź tym, kim jesteś. Znajdź równowagę, mów otwarcie, doceniaj tych, których kochasz i pozwól sobie być szczęśliwym. (…) To twoje życie.”

Pinit
JEŚLI PODOBA CI SIĘ TEN WPIS, BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO, JEŚLI:
✔ zostawisz pod nim komentarz
✔ polubisz nasz fanpage na Facebooku,
✔ zaobserwujesz nasz profil na Instagramie
XOXO
signature

Subskrybuj aby żaden post Cię nie ominął

Zapisz się aby być zawsze na bieżąco z moimi najnowszymi postami!

Co o tym myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

56 Comments
  • Ewelina
    Czerwiec 11, 2018

    Pięknie napisane. Nawet siedząc sobie dziś za biurkiem, zadaję sobie te pytania. Czasem nie pozwalam sobie na pewne zachowania, jednak dzięki Bogu zdaję sobie z tego sprawę i szybko reflektuję. Myślę, że największym błędem jest to, że nie pozwalamy sobie na zmiany i przez to nie zwracamy ze źle obranej drogi. Życie mamy jedno i mamy niezaprzeczalne prawo do… ZAWRACANIA!

  • Kasia
    Czerwiec 14, 2018

    Piękny i potrzebny tekst ! (i pewnie równie piękna książka, którą muszę przeczytać) :)
    Myślę, że warto usiąść i przeanalizować swoje życie, bez względu na to czy mamy 20, 30, 50,czy 70 lat. Sama codziennie uczę się tego, że czasem warto odpuścić czy dać sobie z czymś spokój, zamiast się męczyć, ale dobrze wiem też, że nie zawsze jest to możliwe. Warto jednak wprowadzać zmiany tam gdzie się da. Przecież jeśli nie możemy zmienić pracy, której nie lubimy, możemy zorganizować swój wolny czas tak, aby praca była jedynie dodatkiem do życia. Jeśli mamy znajomości, które zaniedbaliśmy, możemy spróbować o nie zawalczyć itd.
    Życie to nie bajka, i nie ma co się oszukiwać. Jest w nim tyle samo smutku co i radości. Chwil złych, co i dobrych. Myślę jednak, że wszystkie są równie potrzebne, chociażby po to, żeby mocniej doceniać te chwile spokoju i szczęścia, kiedy wszystko wali nam się na głowę.
    Dobre życie, wymaga codziennej walki z naszym lenistwem, ograniczeniami, które sami sobie nakładamy czy brakiem sił. Walka ta, jest jednak potrzebna, bo jeśli sami nie zadbamy o jakość naszego życia… to nikt inny tego za nas nie zrobi.
    Dziękuję za ten tekst ;)

  • august
    Czerwiec 18, 2018

    Ludzie żałują wielu rzeczy, ale chyba niesłusznie. W wielu przypadkach nie mają możliwości, aby zachować się inaczej

  • Agnieszka
    Czerwiec 25, 2018

    Hmmm… wpis, który skłania do refleksji. I mam taki jeden główny wniosek, żeby pozwolić sobie na bycie odważnym! Nie oglądać się co inni powiedzą, oglądać się tylko za tym co ja sobie powiem. :)

  • Agnieszka
    Czerwiec 25, 2018

    Hmmm… wpis, który skłania do refleksji. I mam taki jeden główny wniosek, żeby pozwolić sobie na bycie odważnym! Nie oglądać się co inni powiedzą, oglądać się tylko za tym co ja sobie powiem. :) Super wpis!

  • Monika Dudzik
    Czerwiec 25, 2018

    To naprawdę smutne, jak wiele rzeczy robimy tylko po to, aby zadowolić innych i sprostać ich oczekiwaniom – często jest to sprzeczne z naszymi przekonaniami, ale naginamy własne zasady, niejednokrotnie oczekując, że dostaniemy coś w zamian. No i dostajemy – zwykle figę z makiem. Zycie jest bardzo ulotne, kończy się nagle, warto wykrzesać z siebie trochę odwagi.

  • Justyna
    Czerwiec 25, 2018

    Aż mnie dreszcze przeszły jak to przeczytałąm. Trzeba z życia czerpać pełnymi garściami żeby póżniej najmniej żałować

  • Krzysztof
    Czerwiec 25, 2018

    Ciekawy wpis. Osobiście myślę, że nie da się uniknąć żałowania, że czegoś się w życiu nie zrobiło, albo zrobiło. Nie da się tak zaplanować i przeżyć życia, by było akurat.

  • Justyna
    Czerwiec 26, 2018

    Dobrze, że napisałaś ten artykuł. Taki temat jest bardzo potrzebny do rozważenia. Jest jeszcze jedna rzecz, której żałują umierający lub której pragną – zostawić coś po sobie, coś istotnego. I o tym podczas życia też myślimy za mało…

  • swiat karinki
    Czerwiec 26, 2018

    Uwielbiam ksiązki oparte o prawdziwe historie, więc zdecydowanie muszę ją przeczytać osobiście

  • Ewa
    Czerwiec 28, 2018

    To przerażające, że wiele osób żyje tak, aby komuś się przypodobać. Moja babcia zawsze powtarzała: Nikt za Ciebie życia nie przeżyje, więc żyj tak, jakby jutra miało nie być. Te słowa zawsze motywowały mnie do tego, aby być sobą i nie udawać.

  • Joanna
    Czerwiec 28, 2018

    Ciekawa książka, słyszałam o niej i zastanawiałam się, czy może mi się spodobać. Kto wie, może ją pożyczę… A co do żałowania, to znalazłoby się kilka powodów do refleksji ;)

  • Stacja Książka
    Czerwiec 29, 2018

    Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad przeczytaniem tej książki. Boję się jednak, że będzie dla mnie za ciężka i dołująca.

  • BEATA REDZIMSKA
    Sierpień 20, 2018

    Jest taka opowiesc o tym jak ktos prosi Gary -ego Vaynerchuk -a o to, by powiedzial mu slowa motywacji – i on wtedy mowi to You will die. Umrzesz… Obysmy o tym pamietali za zycia i korzystali z tego czasu, ktory jest nam dany….

  • blogierka
    Sierpień 21, 2018

    Starajmy się zatem żyć tak, aby niczego nie żałować! ;)

  • Eh, obawiam się, że za rzadko myślimy, za szybko żyjemy i zapominamy o wielu istotnych sprawach. Często dopiero bliska śmierć nasza lub bliskich naszych sprawia że się zatrzymujemy… Niestety znowu szybko wracamy do tego co było…

  • włóczykijka
    Wrzesień 10, 2018

    Twój tekst jest piękny i poruszający. Skłania do refleksji i zatrzymania się nad czymś, czego na co dzień nie dostrzegamy. Dla mnie najbardziej zrozumiały jest trzeci żal, i obawiam się, że będzie on kiedyś i moim udziałem, bo mam z tym ogromny problem :(

  • august
    Wrzesień 13, 2018

    Chcę ją przeczytać

  • Agata
    Wrzesień 13, 2018

    Ja nie mogę czytać takich pozycji, mimo, że są na pewno godne uwagi. Po przeczytaniu, miałabym depresję z dwa miesiące.

  • Jest mnóstwo, naprawdę waznych i wnoszących wiele do naszego życia.

  • Patrycja Czubak
    Wrzesień 17, 2018

    Często myślę o śmierci. Chociaż bardzo się jej boję. Wracając do samej książki, to lubię takie pozycje, które skłaniają do refleksji, a nie są tylko kolejną odhaczoną książką.

  • paulina
    Wrzesień 17, 2018

    Bardzo chętnie przeczytam tę książkę, historie w niej opowiedziane muszą być poruszające. O śmierci w naszej kulturze rozmawia się rzadko i raczej ukradkiem. Wywołuje ona lęk i obawę, tak jakby była zaraźliwa. A jest najbardziej pewną rzeczą w naszym życiu. Jest takie ćwiczenie psychologiczne – aby wyobrazić sobie ze szczegółami swoją idealną śmierć – jak i czy się pożegnasz, jak ma wyglądać Twój pochówek, co byś powiedział na koniec swojego życia, co byś chciał czuć i pamiętać. Wyobrażenie i rozmowa na ten temat, może być dobrym puntem zwrotny do tego, aby określić jak chcemy żyć.

  • Maja
    Wrzesień 20, 2018

    Bardzo, bardzo dziękuję Ci za ten tekst. Oczywiście niejeden już taki tekst przeczytałam i wiedziałam, co w nim będzie, a jednak… Kurczę co z tego, że wiem, skoro tego nie robię? :) No więc trzeba co jakiś czas przypominać nam wszystkim, co jest ważne. Dzięki Tobie właśnie podjęłam dwie ważne decyzje. Dzięki!

  • Ptyś
    Wrzesień 20, 2018

    Cokolwiek by to nie było, człowiek zawsze mądry po fakcie. Owszem, nie zabieramy pieniędzy do trumny, jednak trzeba przecież jakoś żyć.. nie sądzę by taka książka coś we mnie zmieniła. Zawsze łatwo powiedzieć, trudniej zrobić.
    Książka sama w sobie wygląda na ciekawą i nawet lubię takie czytać, ale tak jak mówię- pewnie by to w żaden sposób nie “zadziałało”. Na co dzień robię co mogę by być szczęśliwą- i tak i tak ;)

  • Zielona Małpa
    Wrzesień 20, 2018

    Żałujemy mnóstwa rzeczy, a najgorsze jest to, że nie możemy tego zmienić. Możemy oczywiście próbować żyć tak, żeby niczego nie żałować, ale chyba zawsze pojawi się to coś.

  • Szczęśliwa Siódemka
    Wrzesień 24, 2018

    Nie czytałam książki, ale znam te punkty – były wypisane gdzieś w Internecie. Staram się żyć tak, by nie żałować niczego, ale nie zawsze to jest możliwe. Żałuję, że zmarnowałam sporo czasu w pracy bez perspektyw. Żałuję, że pozwoliłam, by bardzo skomplikowało to moje życie.

  • Bookish Madeleine
    Wrzesień 28, 2018

    Bardzo zachęcająca recenzja, a tematyka tej książki jest zdecydowanie nietypowa i przez to przyciąga :)

  • popmusika
    Październik 1, 2018

    Chyba kupię tę książkę

  • Promotorka czytelnictwa
    Październik 1, 2018

    Piękna książka i wpis. Mówią, że lepiej żałować, że się coś zrobiło niż że się czegoś nie zrobiło i coś w tym jest. Myślę, że każdy powinien w pewnym momencie zrobić sobie takie podsumowanie i zastanowić się, co jeszcze może nadrobić zanim będzie za późno…

  • Mrotschny
    Październik 2, 2018

    No niestety, myślę że znaczny procent populacji ludzkiej w ostatnich chwilach swojego życia zmaga się z podobnymi kwestiami i to chyba nieuniknione.

  • Kat Nems
    Październik 4, 2018

    Ja zwykle bardzo wzbraniam się z takimi podsumowaniami, z reguły wiem, że nie musze umierać, żeby czegoś żałować. I znam ludzi, którzy w momencie śmierci nie żaowali niczego, z prostego względu, nie pamiętali o tym.

  • To wyjątkowo trudny temat….

  • Stazyjka
    Październik 15, 2018

    Czytałam tą książkę na studiach, gdy mieliśmy zajęcia z opieki paliatywnej. Właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że na łożu śmierci raczej będę żałowała zaprzepaszczonych możliwości, utraconych przyjaźni, niezwiedzonych krajów niż nie kupionej na wyprzedaży sukienki czy też tego, że nie zarobiłam miliona. Staram się o tym pamiętać na co dzień i tak właśnie żyć.

  • Karolina
    Październik 15, 2018

    Każdy powinien na początku swojej drogi dorosłego życia poznać taką książkę.

  • Anna
    Październik 15, 2018

    Trzeba żyć pięknie na co dzień, żeby potem nie żałować. Tylko, żeby to było takie proste …

  • kgrzebyk
    Listopad 26, 2018

    Mam ochotę ją przeczytać, zapisuję tytuł, choć nie powinnam go zapomnieć, bo jednak jest charakterystyczny;-)

  • popmusika
    Listopad 26, 2018

    Przeczytam tę książkę, bardzo ciekawy temat

  • Hanna Bogoryja-Zakrzewska
    Listopad 26, 2018

    Dotknęlam śmierci na tyle, by zastanowić się jak żyć dalej, skoro udało mi się oddalić ten ostateczny moment. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Zmieniłam się i mam nadzieję, że tak zostanie.

  • Books My Love
    Listopad 27, 2018

    niezależnie od tego ile mamy lat powinniśmy pamiętać o tym. Nie czekać na TEN moment tylko realizować swoje pragnienia, marzenia najszybciej jak się da :)

  • Ania / Bezpustkowie
    Grudzień 3, 2018

    Książka wydaje się na prawdę niesamowita! Dziękuję, za podzielenie się tym wszystkim… Ten wpis pozwolił mi zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o życiu… Chociaż powiem Ci, że wbrew pozorom są tacy ludzie, któzy myślą o śmierci. Może nie cały czas, ale mają to gdzieś z tyłu głowy ;) Pozdrawiam!

  • TosiMama
    Grudzień 4, 2018

    Myślę, że niektórym ta lektura może pomóc zmienić własne życie i przewartościować niektóre sprawy.

  • Gusia
    Grudzień 6, 2018

    Ludzie, którzy pozostają również mają mętlik w głowie, a pewnych rzeczy po latach żałują:) świadomość z tej książki na pewno jest ogromna, ale nie czuję sił na lekturę.

  • Magda Has
    Grudzień 6, 2018

    Ważna książka ale jak dla trochę zbyt depresyjna na tą porę roku

  • DeVi
    Grudzień 6, 2018

    Od pierwszego akapitu czuć jak bardzo wpłynęła książka na Ciebie. Żale wymienione chyba są zawsze popełniane w większej lub mniejszej częstotliwości. Natomiast odważny jest ten kto próbuje się im przeciwstawić. Dzięki za ten wpis :)

  • Vicky
    Grudzień 10, 2018

    Do tej pory straciłam dwie bliskie mi osoby, ale nie sądzę, żeby czegokolwiek żałowały w życiu. Myślę, że były szczęśliwe.

  • Aneta
    Grudzień 10, 2018

    To musi być niezwykła pozycja, po przeczytaniu której przychodzi czas na zastanowienie. Warto po takie sięgać. A co najważniejsze żyć tu i teraz i być wdzięcznym za to co jest. Pozdrawiam serdecznie z Wietnamu.

  • BEATA REDZIMSKA
    Grudzień 10, 2018

    I w sumie okazuje sie, ze wazne – najwazniejsze w zyciu sa proste rzeczy – relacje z najblizszymi ludzmi, rzeczy o ktorych zapominamy w codziennym pospiechu, ktore odkladamy na pozniej, a tymczasem – to one napelniaja nasze zycie trescia. Co uswiadamiamy sobie wtedy, kiedy juz nie zostaje nam duzo czasu na nadrobienie tego… Daje do myslenia. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Aleksandra Załęska
    Grudzień 13, 2018

    Ciekawy, intrygujący tytuł. Każdy z nas mógłby sobie zadać pytanie czego najbardziej żałuję i wtedy doszlibyśmy do zaskakujących wniosków, że w życiu najważniejsze jest to, co proste, zwyczajne, codzienne

  • swiat karinki
    Grudzień 14, 2018

    Myślę że nie ma takiego człowiek na tym świecie który by czegoś przed śmiercią nie żałował

  • august
    Grudzień 27, 2018

    Znowu tu wszedłem. Ale to dobrze. Przypomniałem sobie o twoim blogu, na którego warto zaglądać

  • Anka K. Misztal
    Grudzień 27, 2018

    Nie słyszałam o tej książce, ale słyszałam o podobnym artykule. Tak naprawdę najważniejsze rzeczy w naszym życiu to nie rzeczy. To ludzie. Uczucia, emocje, pragnienia. Odwaga, szczerość wobec siebie i innych oraz własna ścieżka nie są łatwe, ale są jedyną droga do szczęścia.
    Dziękuję za recenzję! :)

  • Hamak Life
    Grudzień 27, 2018

    Ta książka jest niesamowita! Paradoksalnie powinno się ją czytać zamiast różnego rodzaju poradników z serii “jak być szczęśliwym”. Zresztą też jest takie ćwiczenie coachingowe do zmiany percepcji. Warto je wykonywać…często :)

  • BEATA REDZIMSKA
    Styczeń 3, 2019

    Dajacy do myslenia tekst i ksiazka – sklaniajacy do refleksji nad zyciem, zatrzymania sie na chwile, poki mamy czas pewne rzeczy zmienic by zyc pelniej. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • pożeram strony
    Styczeń 10, 2019

    Niesamowity artykuł. Uwielbiam takie dające do myślenia książki

  • Dominika D.
    Styczeń 10, 2019

    Z recenzji wnioskuję. że książka jest ciężka i pewnie wpływa na emocje. Nie wiem czy ją przeczytam.

  • Natblue
    Styczeń 11, 2019

    Pięknie to napisałaś! Książkę już pobrałam na Legimi i wkrótce się za nią zabiorą. Już o niej wcześniej słyszałam i miałam po nią sięgnąć, ale zapomniałam – dziękuję Ci za przypomnienie. :)

Zapisz się aby być zawsze na bieżąco z moimi najnowszymi postami!

Zaponałam/em się i akceptuję Politykę Prywatności
Poprzedni post.
Czym jest EAA i komu to potrzebne?
Czego najbardziej żałują umierający?